Zasady Muzyki. Gama C-dur II i nie tylko

Gama C-dur była już tematem na jeden wpis. Upłynęło sporo wody od tego czasu jednak cały czas młodzi ludzie proszą o pomoc bo nie potrafią zrozumieć zasad muzyki. Zasady – brzmi to poważnie i można się od razu przestraszyć muzyki. Na co dzień słuchają jej bardzo chętnie, jednak jak przychodzi co do czego to nie wiedzą co, gdzie, jak i dlaczego.  A jak wy pamiętacie swoje lekcji muzyki?  Szaro, zielono i pomarańczowo.

Gama C-dur jest najprostszym przykładem a zarazem najczęściej wyszukiwaną frazą w google.com. Właśnie na tej gamie nauczyciele muzyki starają się wytłumaczyć tematy związane z zasadami muzyki. Podręczniki do muzyki w gimnazjum stają się coraz bardziej przyjazne dla ucznia. Dlaczego tak piszę? Za naszych czasów… (jakbym to nie wiadomo ile lat już przeżyła na tym świecie) … w podręcznikach było więcej haseł muzycznych a dopiero nauczyciel tłumaczył z polskiego na polski, a raczej z muzycznego na polski. W rezultacie i  tak kilka osób zrozumiało.

Teraz to się diametralnie zmieniło. Nawet szata graficzna zachęca choćby do obejrzenia „obrazków” – ryciny, infografika, nuty oraz ciekawostki. Podręcznik coraz bardziej upodabnia się do strony internetowej, można powiedzieć, że jest stroną w wersji papierowej. Tylko czy to wystarczy by zachęcić ucznia do historii oraz zasad muzyki? Chciałabym by tylko to wystarczyło. Potrzeba czegoś więcej

Przyjrzyjmy się treściom jakie możemy znaleźć w podręcznikach do muzyki dla klas gimnazjalnych. Mogę powiedzieć słów kilka o podręczniku z wydawnictwa Operon (Muzyka, Małgorzata Rykowska, Zbigniew Szałko wyd. Operon 2009). Spis streści znajduje się na TEJ stronie, pod okładką podręcznika.

Na pierwszy rzut oka spis treści na pewno nie zadowoli każdego. Niestety już nie nam osądzać, taką mamy podstawę programową, której powinno się trzymać każde wydawnictwo. Dziś jednak interesują mnie ostatnie tematy z działów a mianowicie te, które dotyczą zasad muzyki. Zasady muzyki mogą budzić emocje, te gorsze oczywiście. Każdy przedmiot posiada zasady i prawa którymi się rządzi tak też i muzyka.

Starożytność -> Zasady Muzyki – Skala i gama;

Średniowiecze -> Zasady Muzyki – Interwały;

Renesans ->Zasady Muzyki – Akordy;

Barok -> Zasady Muzyki – Znaki artykulacyjne;

Klasycyzm -> Zasady Muzyki – Skróty pisowni muzycznej;

Romantyzm -> Zasady Muzyki – Taktowanie;

Współczesność -> Zasady Muzyki – Przedtakt;

Śpiewnik

Wspomniana wcześniej już Gama C-dur jest dobrym przykładem na temat Skala i gama. Zapytacie się pewnie – dlaczego akurat C – dur a nie G – dur czy F-dur. Powód jest taki, że uwielbiana i rozchwytywana gama C nie posiada żadnych znaków przykluczowych (krzyżyka czy bemola) a wspomniana G -dur ma już jeden krzyżyk, którym jest fis, zaś F -dur jeden bemol – b. Dlatego nauczyciel będzie się starał Wam wytłumaczyć temat właśnie na tej gamie, a do domu będzie zadana np.: G-dur bądź F-dur.

Im dalej zajrzymy tym na pewno będzie trudniej, ale także i bardziej ciekawie. Przy epoce renesansu tematem zasad muzyki są AKORDY czyli trójdźwięki. A jeśli już mówimy o trójdźwiękach to warto spojrzeć tutaj do triady harmonicznej. Bez zrozumienia gamy C -dur nie radzę zaglądać do trójdźwięków, one są oparte na gamie :) Zatem najpierw Gama C-dur i (G, D, E, A, etc) (F, B, Es, As,  etc) a dalej TRIADA HARMONICZNA.

Taktowanie znajdziemy przy epoce Romantyzmu. Taktowanie jest ważną częścią dyrygowania. Polega na wyznaczaniu jednostek metrycznych taktu przy pomocy umownych ruchów rąk. (Muzyka Podręcznik dla gimnazjum s. 128) Tutaj mało mogą pomóc słowa, najlepiej gdy nauczyciel zaprezentuje taktowanie na dwa, na trzy, na czteryetc. Czy widzieliście ruchy ręki i ciała dyrygenta?  Spójrzcie tutaj.

Wiadomo najlepiej tłumaczy się mając przy sobie coś do pisania czyli tablicę lub jej zamienniki ołówek, gumka oraz zeszyt w pięciolinię. Jednak czasem jest to niemożliwe więc pozostaje taka forma jaką rozpoczęłam na blogu. W temacie Gama C -dur prosiliście o pomoc co do samej gamy a także do innych spraw związanych z zasadami muzyki.

Jeśli macie problemy z zasadami muzyki bądź innymi działami muzyki to z chęcią pomogę, tylko nie piszcie na ostatnią chwilę ;p Zasady muzyki są trudne do tej pory aż je zrozumiecie, później bd je tłumaczyć swoim znajomym





Spodobał Ci się wpis? Polecam również:

You can leave a response, or trackback from your own site.

4 Responses to “Zasady Muzyki. Gama C-dur II i nie tylko”

  1. Asia pisze:

    Witam.
    Nie ebde ukrywac,ze mam tylko jedno pytanie do Pani, odnosnie nut „Szczerdik”. Nie wchdozilam gleboko w bloga ani notki, tlyko wpisujac w googlach znalazlo pani strone. Czytalam ta notke o koncercie, na ktorym wlasnie bylio wykonanie tego utworu. MOje pytanie brzmi,czy ma pani moze nuty nna caly chor (satb) do tego utwory ?

  2. Ciekawy post.. Ja w gimnazjum zajęć muzyki nie wspominam miło.. Praktycznie tej muzyki nie było. Czyli w szkole wypadła moja jedyna mocna strona (;. Podejście gimnazjalistów do przedmiotu „muzyka” jest tak wyraźnie marne, że władze nie maja powodu, aby przejmować się przedmiotem „muzyka”, przedmiot „sztuka” zastępuje wszystko, nie dba się o kompetencje nauczycieli i w ten sposób powszechna edukacja muzyczna w Polsce kuleje..

  3. Cassia pisze:

    W gimnazjum miałam sztukę – żałuję, że załapałam się na tę reformę. Ze sztuką było tak, że muzycy i plastycy musieli udać się na studia podyplomowe by móc uczyć sztuki.. pieniądze, pieniądze. Więc w rezultacie muzycy dokształcali się w plastyce, a plastycy w muzyce. Jak wyszło, wiadomo.

    Teraz w gimnazjum (nowa reforma) muzyka jest tylko w klasie I, plastyka w II, a w trzeciej bd myśleć cóż za zajęcia artystyczne wymyślić dzieciom :) Najwięcej problemu sprawia Gama C-dur, nie wiadomo co z czym się je, a jeślii nie wiedzą co z czym się je, to jak tu przejść do triady?

    Pamiętam muzykę w szkole podstawowej, to była muzyka, nawet zeszyt mi się zachował. Pisaliśmy proste rytmy, klaskaliśmy je później, znaliśmy interwały – same oznaczenia chyba ale jednak, zapisywaliśmy proste melodie, uczyliśmy się ich. Nie śpiewaliśmy z nut, ale za to dużo bardzo dużo było tych utworów. To były czasy kiedy do muzyki książek nie było. A może to tylko mój n-l nie potrzebował? Było wspaniale.

    W liceum muzyki nie miałam, męczyłam się. W gimnazjum prawie jej nie miałam. Nie chodziłam na chór, więc nie mogłam mieć szóstki ze „sztuki”.. ale co z tego że śpiewałam, śpiewałam czysto? Więc muzykę miałam TYLKO w podstawówce i tam gdzie sama jej szukałam.

    A dziś? Które dziecko szuka muzyki? Teraz jest taki wybór zajęć pozalekcyjnych, że … no właśnie, doby za mało.

    MUZYKA powinna być 3 razy w tygodniu, na każdym etapie kształcenia !!! :) )

  4. Ziemowit pisze:

    @cassia
    ‘MUZYKA powinna być 3 razy w tygodniu, na każdym etapie kształcenia !!! :) )’
    ZGADZAM SIĘ, może ja niebyłbym taki głuchy jak teraz:-)

Leave a Reply