Domyślny Zielony Pomarańczowy
Cassia blog
Każdy dzień to kolejna czysta strona do zapisania.
  • Strona Główna
    • O Cassi
    • Galeria
    • Moja muzyka
    • Linki
    • Kontakt
RSS

Warszawa

Blip, Gastrofaza, Spacerowo, Szaro, zielono, pomaranczowo, komunikacja, podróż Dodaj komentarz

Cała i zdrowa wróciłam do mojego kochanego miasteczka. Teraz już wiem, że tutaj kiedy kogoś przypadkiem potrącę na słowo przepraszam się nie zdziwi, w Warszawie tak.. Było pogodnie więc i kilka zdjęć także udało się zrobić. Od rana do wieczora w kolejce, autobusach, metrze.. to męczące. Szaro, zielono i pomarańczowo.

Schody

Pierwszego dnia gdy goniliśmy z Ziemkiem na pierwsze umówione spotkanie usłyszałam „szybko do schodów” – wychodząc z Metra. Nie wiedziałam o co chodzi, do jakich schodów, i dlaczego szybko? Gdy zobaczyłam tych wszystkich ludzi wysiadających z Metra i biegnących w naszym kierunku, odpowiedź sama się znalazła. Wszyscy mknęli do ruchomych schodów i każdy chciał być pierwszy. Cudem uszłam z życiem, podduszona, poobijana… Po 20 sekundach byliśmy już na powierzchni. Nie jestem przyzwyczajona do takich scen.

Carrefour

Druga sytuacja zdarzyła się tego samego dnia. Czekaliśmy sobie grzecznie w kolejce do kasy w Carrefour.ze w Złotych Tarasach. Za nami stały z pełnym koszem zakupów 2 „przemiłe” kobiety.. Ziemek zapytał się mnie o godzinę, więc odpowiedziałam, że jest osiemnasta osiem (18.08), z za pleców usłyszałam jednak, że jest osiemnasta zero sześć. No cóż pomyślałam. Chciała to zrobić na złość, a niech ma. Szczęśliwi czasu nie liczą. Jeszcze wiele innych przykrych słów padło z ich ust, mniej więcej też, takie które były krytyczne co do mojego wyglądu. Hmm… całe szczęście, że jestem troszkę od nich młodsza (jakieś 10- 20 lat). Dobrze, że mam dobry słuch, tylko szkoda, że one tego nie wiedziały :) Nie jestem przyzwyczajona do takich scen

Przejścia podziemne

Warszawskie podziemia są dla mnie czymś niepojętym. Trzeba iść w tempie, bo jeśli chociaż na chwilę się zwolni to niestety można zostać staranowanych lub okropnie zbluzganym.. „Jak chodzisz”, „Szybciej” i pewno wiele innych. Potrącenie torebką, plecakiem czy innym ciężkim sprzętem jest normalne – sądzę, dlatego tez słowa PRZEPRASZAM nie usłyszałam ani razu. Dziwnie się poczułam nawet gdy ja przeprosiłam gdy niechcący kogoś potrąciłam. Jakbym mówiła w innym języku.

Spacery

Pośród tych wszystkich zabieganych dni znaleźliśmy czas by troszkę pospacerować. Więc w galerii można obejrzeć kilka zdjęć z naszych spacerów. Stary Rynek, bo blisko i troszkę dalej Łazienki. Mnie oczywiście było zimno i chciałam już wracać, więc były to takie błyskawiczne spacery. Jednak nie mogliśmy pozostawić biednych zmarzniętych ptaków bez jedzenia, więc przynieśliśmy kaczkom obiad. Jadły nam z ręki, nawet nas nie podziobały, były delikatne. Nawet paw dzióbnął, choć chyba nie powinien jeść bułki.

Komunikacja

Najszybciej do Centrum było nam wsiąść w kolejkę i po 20 minutach już byliśmy na miejscu. Na spotkania poruszaliśmy się Metrem, autobusem, czasem tramwajem. Tyle kilometrów by gdzieś dotrzeć. To męczące… Mogę tylko powiedzieć, że gdy chcemy pojechać nad morze to zajmuje nam to właśnie 20 minut. Warszawa jest za duża i wszędzie jest daleko. Jak dobrze, że można odpocząć nad morzem. Tylko, że tutaj już o piątej nad ranem gołębie budzą nas swoimi nóżkami a mewy … skrzeczą.

[View with PicLens]
img_8532-in
img_8535-in
img_8536-in
img_8537-in

img_8540-in
img_8542-in
img_8613-in
img_8614-in

img_8616-in
img_8620-in
img_8631-in
img_8643-in

img_8645-in
img_8649-in
img_8651-in
img_8658-in

img_8661-in
img_8663-in
img_8667-in
img_8669in

123►

Spodobał Ci się wpis? Polecam również:

  • W odwiedzinach u Lakshmi
  • Zimo, Wiosna idzie
  • Po ślubie

9 marca 2010  
Tagi: kaczki, Kolumna Zygmunta, paw Łazienki, rembertów, spotkanie, stolica, warszawa, Wilanów, Zamek Królewski, zdjęcia cassia, ziemowit, zima, Łazienki

Odpowiedzi: 12 do wpisu “Warszawa”

  1. Custom
    9 marca 2010 o godz. 21:46

    Dobre zdjęcia ;)

    Aha, no i dobrze, że mimo tego, że do takich scen nie jesteś przyzwyczajona, to jednak Warszawa Cię nie zraziła ;)


  2. Banny
    9 marca 2010 o godz. 21:59

    I dlatego między innymi cieszę się, że od pewnego czasu nie mieszkam w Warszawie, w której to spędziłam ponad 20 lat swojego życia…
    Centrum i tego całego „miejskiego chamstwa” nie znoszę.


  3. Cassia
    9 marca 2010 o godz. 22:39

    Troszkę mnie przestraszyła .. Słowo przestraszam znikało w tłumie ludzie. Myślę, że w tym mieście to słowo straciło swą siłę. Usłyszałam też w autobusie jak kobieta mówiła do swojej mamy: „Pchaj się, tu trzeba się pchać”.

    Cieszę się, że u mnie słowo przepraszam jeszcze działa.


  4. MrCichy
    9 marca 2010 o godz. 23:45

    Jak tak czytam relacje niektórych z Warszawy, to zastanawiam się, czy aby mówimy o tym samym mieście. Dla mnie Warszawa to takie samo miasto, jak każde inne – tylko nieco większe. Obowiązują w nim te same zasady przeżycia miejskiego, co gdzie indziej:) Zamiast pędzić do ruchomych schodów – można wejść zwykłymi. Zatrzymując się w tunelu – przesunąć się bliżej ściany. I mówić „przepraszam”, „dziękuję” i całą resztę tych zaklęć, nawet, jeśli sami ich nie słyszymy.
    Bez przesady, nie demonizujmy:)
    Choć oczywiście i tak najlepiej żyć w Trójmieście:)


  5. Ziemowit
    10 marca 2010 o godz. 0:00

    Świat jest jednak taki że każdy z Nam ma inne doświadczenia, inne przeżycia z miejsc w których się znajduje. Są to subiektywne odczucia z danej chwili. Wszystko zależy kiedy i o jakiej porze znajdziemy się w określonym miejscu.

    Jeden będzie chodził ulicą 20 lat i go nie okradną i nie pobiją, a inny wyjdzie i dostanie po głowie. Jeden powie – to taka spokojna ulica, drugi ją przeklnie na całe życie. DLATEGO każda relacja pisana na jakimkolwiek blogu ma charakter własnych przeżyć i doświadczeń a nie jest wyrocznią ŻE TAK AKURAT JEST NA CO DZIEŃ.

    Ale ja i tak wolę Słupsk i Ustkę bo tam jest moja Kasia.


  6. Wojtek
    10 marca 2010 o godz. 15:34

    Mój sposób na Warszawę, to dać sobie czas. Puścić przodem armię spieszących się Bóg wie gdzie ludzi i jechać spokojnie tam, gdzie się chce. Nie można dać się zwariować, bo ta armia pociągnie cię za sobą, a wtedy dołączysz do tej całej wielkiej rzeszy miejskich nerwusów, frustratów, ludzi wykończonych psychicznie, którzy nigdy nie mają na nic czasu i którym wiecznie czas ucieka przez palce.

    Dla mnie Warszawa jest wielka nie ze względu na to, że tam jest wszędzie wiecznie daleko, ale dlatego, że dla każdego jest inna i w tej olbrzymiej różnorodności każdy znajdzie w niej coś, co go pociągnie. Jedni lubią wielkie centra handlowe, innym podobają się Stare Miasto i Łazienki, jeszcze innym spacery nad Wisłą. Każdy ma swój sposób na to, by odnaleźć się w tym mieście i czerpać z tego przyjemność. A chodzi przecież o to, by tam, gdzie się jedzie, czuć się dobrze.

    Życzę Ci wielkiej chęci odkrycia swoich własnych miejsc i zapisania tej całej wielkiej Warszawy swoimi nutami. Po Twojemu. Wtedy i Warszawa będzie Twoja.


  7. leeen
    10 marca 2010 o godz. 23:38

    a znasz stronę http://www.warsawsun.pl/ ? tam znajdziesz nieco inną warszawę ;)


  8. MrCichy
    11 marca 2010 o godz. 0:25

    O, sposób Wojtka jest genialny. Jedną z moich ulubionych rozrywek w Warszawie jest spokojny spacer wzdłuż Marszałkowskiej, na odcinku od Jerozolimskich do Świętokrzyskiej, po tej stronie, gdzie są domy towarowe. Idę powoli, a ten tłum gdzieś pędzi przed siebie. Ma się wtedy niesamowite wrażenie zwolnienia, odprężenia, a nawet swoistego wyciszenia.

    Ale oczywiście – sprawa indywidualna:)


  9. Cassia
    11 marca 2010 o godz. 0:28

    Hmmm… a mój sposób na Warszawę? Iść przed siebie trzymając za rękę ukochanego.


  10. Tomek
    19 marca 2010 o godz. 1:12

    Ja natomiast lubię się zgubić, idę gdzieś i nie martwię się że się zgubię bo o to właśnie chodzi, uwielbiam w centrum tą część od Marszałkowskiej do nowego światu pomiędzy al Jerozolimskimi a Świętokrzyską, jak dla mnie kwintesencja śródmieścia i Warszawy, wprost urzekająco :)


  11. Cassia
    19 marca 2010 o godz. 2:13

    Za dawnych czasów pomieszkiwałam sobie na Senatorskiej z widokiem na Annę. Warszawa jest za duża :) za daleko do morza ! Mówi, to ta co na spacery nad morze jeździ.

    Jednak z chęcią wracam do Warszawy, chociaż wszędzie jest daleko, chociaż wszędzie trzeba w kolejki, metro i autobusy wsiadać. Ale jeżdżąc do Warszawy przyjeżdżam do Ziemka, więc jestem w domu :)


  12. Ola
    23 marca 2010 o godz. 14:14

    Ha Kasia :** Jak to się stało że cie tu znalazłam :P Super fotki, mam nadzieje że się jeszcze spotkamy i pośpiewamy razem tak jak w Krzemieniewiee ;**

    Pozdrawiamm :)


Zostaw odpowiedź

  • O mnie

    Studiuję muzykę z kredkami. Niepoprawna optymistka, idealista i radosna panna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.
  • zaplanuj wakcje nad morzem

    wczasy nad morzem | Władysławowo | Jastrzębia Góra | Jastarnia | Karwia | Łeba | podróże | difalina | Euro2012 | MM 2miasto |
  • Blog wspierają

    Reklama na blogach - Blogvertising.pl
  • Czyta online

  • Polecam

  • Nakarm Głodne Dziecko
  • Odliczanie

    Loading...
  • Chmura tagów

    "C-dur" "zasady muzyki" 80miejsc Aniołki Blip blog dom dzieci fotografia garmin-asus Gosia głos herbata internet katar konkurs kościół Krzyś media mieszkanie miłość morze muzyka nagrody nuty Nüvifon pkp pokapismo pokarysunek pomysł psychologia radość rodzina rysunek schola spacer społeczność szkoła słodko Słupsk ustka warszawa wyobraźnia zdjęcia cassia zima
  • Moje blipy

    • gardło boli ;/ [link]
    • []
    • http://blip.pl/s/155787705 nasz ulubiony film #Jasminum [link]
    • []
    • http://www.youtube.com/watch?v=JmPPA8YgZ5w A co się dziwisz ;) [link]
    • []
  • Popieram Internet Bez Chamstwa
  • Kategorie

  • Archiwa

    • Wrzesień 2010 (2)
    • Sierpień 2010 (1)
    • Lipiec 2010 (1)
    • Maj 2010 (3)
    • Kwiecień 2010 (3)
    • Marzec 2010 (4)
    • Luty 2010 (4)
    • Styczeń 2010 (6)
    • Grudzień 2009 (10)
    • Listopad 2009 (4)
    • Październik 2009 (10)
    • Wrzesień 2009 (6)
    • Sierpień 2009 (3)
  • Fan

    Cassia Blog on Facebook
  • Flakerowi podglądacze

    cassia.pl na flakerze

  • Często korzystam z orange…

| Copyright © Cassia.pl Wszelkie prawa zastrzeżone | Szablon: i Software Reviews | Tłumaczenie: Szablony Wordpress | Hosting: BartoszPiatkowski.pl |