Czytając i obserwując blogi natykam się czasem na testy. Telefony, komputery, aparaty – wszystko w ręce znanych i popularnych blogerów, na określony czas. Bloger jak się okazuje to najlepszy tester – nie dość że przetestuje to dokładnie opisze swoje spostrzeżenia i jeszcze zadba o czytelność swojego wpisu. Czytałam i myślałam, jak dobrze byłoby też kiedyś przetestować „cokolwiek”. szaro, zielono i pomarańczowo
Nie minęło dużo czasu, a w mojej poczcie czekało zaproszenie od Blogvertising. Kurier dostarczył i jest. Oto On Asus Garmin M20. Poważnie się nazywa, i na pierwszy rzut oka i poważnie wygląda. Będzie u mnie przez miesiąc, więc z pewnością poznam jego każdy zakamarek i każdą opcję. Na co dzień „pracuję” na telefonie Nokia 5220, także przejście na Asusa będzie nie lada wyczynem. Mogę powiedzieć, że już po tych kilku dniach użytkowania, a zarazem poznawania go, zaczyna mi się podobać. To znaczy, że ma wiele przydatnych funkcji, jednak nie wyklucza tego, że posiada parę wad.. Jakich? Dowiecie się przy okazji kolejnych wpisów.
Żadna funkcja mam nadzieję, że nie zostanie ominięta. Sporo ich, sporo, gdyż w środeczku siedzi Windows Mobile Pro. Zapewniam będzie o czym pisać.
A teraz jak będą wyglądały relacje z mojego użytkowania. Z założenia będę robiła minimum 2 wpisy w tygodniu, może ich być więcej. Te dwa wpisy to minimum. Wyobraźcie sobie, że dostaliście do ręki statek kosmiczny i musicie opisać całą jego budowę, bez doświadczenia i przygotowania, ale w taki sposób aby jeszcze ktoś inny na podstawie tego opisu mógł zbudować nowy. Ze mną będzie podobnie.
Każdy kolejny wpis będzie już bardziej wnikliwszy, może nawet techniczny. Wybaczcie mi jak z niektórymi rzeczami będę sobie nie radzić. Dlatego do udziału zapraszam również Was. Piszcie w komentarzach o swoich uwagach i sugestiach, co bardziej pokazać, na czym się skupić, co was bardziej interesuje. Jeśli nie będę czegoś wiedziała dopytam u źródła i dam wam odpowiedź.
Do dzieła!
Jeśli podoba Ci się wpis lub nie, możesz zostawić po sobie ślad wpisując krótki komentarz - cassia





Szczęśliwa żona. Niepoprawna optymistka, idealistka i radosna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.