Niespodziewany dzień. Jak zwykle niezaplanowany a jaki radosny. Bardzo chciałam pomóc człowiekowi, który idzie boso wybrzeżem Bałtyku. W Wicku Morskim natknął się na ćwiczenia wojskowe i niestety musiał ominąć to miejsce. Akurat dziś… ? Ten 13-ty dzień Jego wędrówki jednak dobrze się zakończył.
zielono i pomarańczowo
zapraszam do strony Ziemka by zobaczyć zdjęcia
27 sierpnia 2009



Szczęśliwa żona. Niepoprawna optymistka, idealistka i radosna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.