<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>Cassia blog &#187; W cieniu Twoich rąk</title>
	<atom:link href="http://cassia.pl/tag/w-cieniu-twoich-rak/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://cassia.pl</link>
	<description>Każdy dzień to kolejna czysta strona do zapisania.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 29 Aug 2011 11:50:55 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
		<item>
		<title>&#8222;W cieniu Twoich rąk&#8221; &#8211; wstęp</title>
		<link>http://cassia.pl/skarb-i/</link>
		<comments>http://cassia.pl/skarb-i/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 11 Oct 2009 18:24:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Cassia</dc:creator>
				<category><![CDATA[Blog]]></category>
		<category><![CDATA[opowiadanie]]></category>
		<category><![CDATA[skarb]]></category>
		<category><![CDATA[W cieniu Twoich rąk]]></category>
		<category><![CDATA[W cieniu Twoich rąk TGD]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://cassia.pl/?p=210</guid>
		<description><![CDATA[Podszedł do mnie i pocałował tak jak robił to od zawsze.  Popatrzył mi w oczy, które bez słów mówiły mi wszystko.  Rozumieliśmy się bez słów, dlatego o nic nie pytał, po prostu przytulił. Idę na spacer – powiedziałam. Lekarz mi zalecił. On wiedział, że czasem tak mam, dlatego o nic nie pytał. Zawsze się  martwił, [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: justify;"><strong><a href="http://cassia.pl/wp-content/uploads/2009/09/STP66406.JPG" rel="lightbox[210]"><img class="size-thumbnail wp-image-212 alignright" title="STP66406" src="http://cassia.pl/wp-content/uploads/2009/09/STP66406-150x150.jpg" alt="STP66406" width="150" height="150" /></a></strong></p>
<p style="text-align: justify;"><strong>Podszedł do mnie i pocałował tak jak robił to od zawsze.  Popatrzył mi w oczy, które bez słów mówiły mi wszystko.  Rozumieliśmy się bez słów, dlatego o nic nie pytał, po prostu przytulił. Idę na spacer – powiedziałam. Lekarz mi zalecił. On wiedział, że czasem tak mam, dlatego o nic nie pytał. Zawsze się  martwił, ale był o mnie spokojny, jak wiedział dokąd wychodzę. Przyjedź po mnie w nasze miejsce o 14:29. Dziś chciałam pospacerować sama, no może nie całkiem sama&#8230;On został w domu, a my poszliśmy na plażę.</strong></p>
<p style="text-align: right;"><strong><span style="color: #ff6600;">pomarańczowo</span><span id="more-210"></span> </strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://cassia.pl/wp-content/uploads/2009/09/STP66426.JPG" rel="lightbox[210]"><img class="size-thumbnail wp-image-213 alignleft" title="STP66426" src="http://cassia.pl/wp-content/uploads/2009/09/STP66426-150x150.jpg" alt="STP66426" width="150" height="150" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Pogoda nad morzem już nie jest taka piękna jak w lipcu czy sierpniu. Piasek nie jest taki błyszczący i ciepły. Nie ma już tak wielu turystów jak podczas sezonu. Plaża w Ustce pustoszeje, jednak nie umniejsza to jej niczego. Przyjeżdżają Ci, którzy chcą w ciszy odpocząć nad morzem. Uwielbiam tę porę roku, gdzie nie trzeba wchodzić do lodowatej wody i tłumaczyć się z nieopalonej skóry.<strong> On Kocha mnie taką jaką jestem, nawet bladą i nieopaloną.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Wieczorem spacerując nad morzem jest dużo przyjemniej niż w gorącu leżeć na ręczniku i wystawiać się do słońca. Słońce słońcem ale wolę je żegnać gdy kładzie się spać. Mogę wtedy wpatrywać się w piękne odcienie błękitu, różu i fioletu. Zachód słońca ma w sobie piękno całego dnia. Widziałam wiele zachodów słońca, lecz tylko jeden bardzo utkwił mi w pamięci. Było to właśnie tamtego dnia dokładnie dwa lata temu. Wtedy zadawałam sobie pytanie: czy będę mogła kiedyś poczekać do świtu,  obudzić się razem ze wschodzącym słońcem? <strong>Jestem szczęśliwa, że mogłam doświadczyć tego właśnie z Nim.</strong></p>
<p><script type="text/javascript">// <![CDATA[
google_ad_client = "pub-4102214543202084";
/* 468x60, blog na koniec */
google_ad_slot = "7400870239";
google_ad_width = 468;
google_ad_height = 60;
// ]]&gt;</script><br />
<script type="text/javascript" src="http://pagead2.googlesyndication.com/pagead/show_ads.js">// <![CDATA[</p>
<p>// ]]&gt;</script></p>
<p style="text-align: justify;">Spacerując plażą często rozmyślam, z dala od tłumu, idę tylko przed siebie, nie myślę o sprawach ważnych, tylko idę, zostawiając za sobą ślady będące w tej samej chwili przeszłością. Krajobraz jest dostępny dla wszystkich, o każdej porze roku można się wybrać na spacer brzegiem morza. Nie musi to być maraton, może to być zaledwie kilka kilometrów. Kilka kilometrów nad brzegiem morza czasem staje się wiecznością. <strong>Taki właśnie był i mój spacer.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Łasuchem promieni słonecznych nie jestem i nigdy nie byłam, kąpieli morskich także lecz wieczorne spacery, czy to lasem, czy brzegiem morza mają w sobie coś co pozwala zapomnieć mi o wszystkim. Ileż to dobrych pomysłów, marzeń może podsunąć taka wyprawa. Czasem w towarzystwie, a czasem samotnie.. wtedy tylko szum fal i powiew lekkiego wiatru może odpowiedzieć na wszystkie pytania. <strong>Dziś właśnie uzyskałam odpowiedź na kilka z nich.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Niespełnione marzenia czekają na swoją kolej. Nazbierało się ich kilka worków przez te wszystkie lata. Jako mała dziewczynka bardzo lubiłam marzyć. Gdybym miała opisać swoje marzenia, to moją one kolor tęczy, uśmiech dziecka i zapach łąki.  Mam i takie, które są związane z morzem. O jakiej porze roku? O każdej, gdyż  nadmorska pogoda nie może w tym przeszkodzić. Wystarczy mocno wierzyć, że każde marzenie się spełni. Oczywiście, można im troszkę pomóc, lecz warto poczekać na odpowiedni moment. Czekałam tyle to poczekam jeszcze&#8230;tak kiedyś sobie mówiłam.<strong> Dziś moje marzenia mogę dotknąć każdego dnia.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">Morze na brzeg wyrzuca wiele pięknych skarbów, jednym z nich są muszle. Malutkie, średnie, a czasem takie ogromne, że oko nie wierzy na co spogląda. Nie każdemu morze wyrzuca swoje skarby, powiem więcej, są wybrani, którzy je dostrzegają. Czasem muszle leżą samotnie nad brzegiem morza, inne zaś głęboko zakopane w miękkim piasku czekają, by znów zobaczyć promyki słońca. Leżą samotnie czekając na swoich odkrywców. <strong>Ze mną było podobnie. Byłam jak Skarb czekając na Niego&#8230;</strong></p>
<p style="text-align: justify;"><a href="http://cassia.pl/wp-content/uploads/2009/09/STP66408.JPG" rel="lightbox[210]"><img class="size-thumbnail wp-image-214 alignright" title="STP66408" src="http://cassia.pl/wp-content/uploads/2009/09/STP66408-150x150.jpg" alt="STP66408" width="150" height="150" /></a></p>
<p style="text-align: justify;">Z takim  skarbem trzeba się obchodzić bardzo ostrożnie. Jest zbyt kruchy, by nim potrząsać, zbyt wątły by go mocno trzymać, jest piękny i pragnie by obchodzić się z nim delikatnie. Taki skarb jest marzeniem wielu, lecz jest dany tylko tym, których On sam wybierze. Ja jestem Skarbem dla Niego. Po latach długiej rozłąki gdy nasze spojrzenia wreszcie się spotkały – obydwoje wiedzieliśmy, że Ja i On to My. <strong>Skarb trafił do swojego Odkrywcy.</strong></p>
<p style="text-align: justify;">
<p style="text-align: justify;">Gdy doszłam do wyjścia z plaży, On już na mnie czekał w umówionym miejscu. Martwił się o mnie, widziałam to w jego oczach. Gdy mnie zobaczył podbiegł i mocno przytulił. Popatrzyłam mu w oczy i wyszeptałam: &#8211; jak dobrze że jesteś Kochany. Zawsze był dla mnie taki dobry i czuły, przy nim czułam, że jestem kobietą, żoną i jego małą dziewczynką, a wkrótce&#8230; Wsiedliśmy do auta. Zanim ruszyliśmy, położył dłoń na moim brzuchu, uśmiechając się powiedział: &#8211; dziś mamusia pokazała Ci Naszą przepiękna plażę. Jak wyjdziesz z brzuszka przyjedziemy tu już we trójkę. Pogłaskałam go dłonią po policzku i ruszyliśmy do domu.</p>
<pre style="text-align: center;"><span id="id_cctext">Jeśli podoba Ci się wpis lub nie, możesz zostawić po sobie ślad</span><span id="id_cctext"> wpisując krótki komentarz - cassia</span></pre>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://cassia.pl/skarb-i/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

