Leniwa niedziela. Przeglądam zdjęcia różne i przeróżne. Ot tak wchodzę do galerii nazwanej 2010.04.03 Underleyhall*PL i co widzę? Babcię Ginevrę czyli Usię w przyszłości. Dziewczę rośnie jak na drożdżach, mogłaby zjeść kilogram tuńczyka w 5 smakach i przegryźć do tego kurczaczkiem. Przeglądam zdjęcia Giny i Usi – jak dwie krople wody (prawie). Ziemek zakochany w swojej Usi. szaro, zielono i pomarańczowo.
6 marca 2011



Szczęśliwa żona. Niepoprawna optymistka, idealistka i radosna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.