Spacer był zaplanowany, od samego rana powtarzaliśmy sobie głośno – zaraz wychodzimy. Nasze z-a-r-a-z oczywiście trwało troszkę dłużej niż „zaraz”. Po posprzątaniu całego mieszkania, balkonu etc wyszliśmy na pierwszy WIOSENNY spacer. Mieszkamy nieopodal Starego Miasta więc często wybieramy się tam aby choć na chwilę odetchnąć, odpocząć po całym tygodniu. zielono i pomarańczowo





Szczęśliwa żona. Niepoprawna optymistka, idealistka i radosna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.