Marzenia się spełniają, wierzyłam w to od dziecka i nadal nie przestaję. Spełniły się, niejednokrotnie, czasem musiało dużo upłynąć bym spostrzegła, że „udało się”! Od marzeń wszystko się zaczyna. Ich spełnienie nie jest takie trudne, wystarczy mocno wierzyć i troszeczkę im pomóc. Dziś będzie troszkę o marzeniach spełnionych oraz tych drzemiących, czekających na swą kolej. zielono i pomarańczowo
24 listopada 2009
Tagi: 80miejsc, Blip, dziecko, fotografia, konkurs, Machu Picchu, marzenie, poakrysunek, pokapismo, pomysł, wyobraźnia




Szczęśliwa żona. Niepoprawna optymistka, idealistka i radosna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.