We wczorajszy piątkowy wieczór naszła mnie ochota na dorsza, takiego z kutra, którego jedliśmy chyba 3 tygodnie temu. W lodówce śledzie, więc na dorsza mogłam sobie tylko popatrzeć. Jeśli chcecie to też popatrzcie. Dorsz ustecki, przepyszny, biały, mięciutki, tylko ciut za słony… ale to było specjalnie. Bym następnego dnia wypiła więcej niż 250 ml zielono
Wpisy oznaczone ‘morze’
Przyszła pora na podsumowanie mięsiąca kiedy testowaliśmy się z Nuvifonem m20. Miesiąc to czas kiedy można się do czegoś/kogoś przyzyczaić. A teraz po miesiącu będzie trzeba go odesłać, smutno troszkę. Teraz leży na poduszce i płacze, może z tego powodu, że jutro wyjeżdza. A kto wie może kiedyś wróci ? szaro zielono i pomarańczowo
Nowy Rok spędzić nad morzem, ale z dala od domu. A co! rankiem 31 grudnia wyjechaliśmy do Jantaru na Mierzei Wiślanej. Mieszkam blisko morza, jednak byłam tylko w paru nadmorskich miejscowościach. Postanowiliśmy by Nowy Rok spędzić tylko razem, bez imprez, bez tłumu. Nad morzem. Byłoby wszystko dobrze, gdyby nie fakt że zapomniałam Nuvifone.a zielono i pomarańczowo
Podszedł do mnie i pocałował tak jak robił to od zawsze. Popatrzył mi w oczy, które bez słów mówiły mi wszystko. Rozumieliśmy się bez słów, dlatego o nic nie pytał, po prostu przytulił. Idę na spacer – powiedziałam. Lekarz mi zalecił. On wiedział, że czasem tak mam, dlatego o nic nie pytał. Zawsze się martwił, ale był o mnie spokojny, jak wiedział dokąd wychodzę. Przyjedź po mnie w nasze miejsce o 14:29. Dziś chciałam pospacerować sama, no może nie całkiem sama…On został w domu, a my poszliśmy na plażę.
pomarańczowo Czytaj dalszą część wpisu »
Niespodziewany dzień. Jak zwykle niezaplanowany a jaki radosny. Bardzo chciałam pomóc człowiekowi, który idzie boso wybrzeżem Bałtyku. W Wicku Morskim natknął się na ćwiczenia wojskowe i niestety musiał ominąć to miejsce. Akurat dziś… ? Ten 13-ty dzień Jego wędrówki jednak dobrze się zakończył.
zielono i pomarańczowo
zapraszam do strony Ziemka by zobaczyć zdjęcia







Studiuję muzykę z kredkami. Niepoprawna optymistka, idealista i radosna panna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.


