A tak dokładniej to zaczynamy trzeci miesiąc małżeństwa. Natchnęło mnie by właśnie dziś napisać o ślubie. Już trzy miesiące minęły od tego wspaniałego dnia, a nam się wydaje jakby to było wczoraj. Poznaliśmy się przypadkowo, lecz już nie przypadkowo zdecydowaliśmy się być razem już na zawsze. MIŁOŚCI się nie wybiera, to ona sama wybiera nas. szaro, zielono i pomarańczowo
27 października 2010




Szczęśliwa żona. Niepoprawna optymistka, idealistka i radosna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.