„Dawno, dawno temu, pewnego listopadowego sobotniego poranka zaczęło powstawać i rozwijać się coś, co dziś przynosi tyle radości. Narodziły się Aniołki.” Tak Gosia zaczęła swoją opowieść o Aniołkach. A na pewno dobrze wiecie kim są Nasze Aniołki. Dziś chcemy troszkę powiedzieć o tym co było i tym co będzie. szaro, zielono i pomarańczowo
Wpisy oznaczone ‘Krzyś’
Przygotowania trwały prawie miesiąc. Wszystko było owiane Wielką Tajemnicą, więc nic nikt nie wiedział, nic nikt nie słyszał i nikt niczego nie podejrzewał. Kreatywne, radosne, a najważniejsze, że z całych naszych serduszek. Nawet jeśli na dworze mróz, a na próbach mało czasu. Dla nas to pestka. I tak wszystko się uda. A o czym mówię? O tym dowiecie się z dzisiejszego wpisu. zielono i pomarańczowo
Ponad rok minął już od naszej pierwszej próby. Początki były trudne, jak to bywają początki, lecz z tygodnia na tydzień przybywało radości i chęci z współtworzenia. Często zmieniał nam się skład, raz było Nas prawie 20. a następnym razem tylko 8. Od czego to zależało? Do dziś nie wiem. W tym roku wiem na czym stoję. Przychodzą osoby, które chcą śpiewać. O to chodziło. Panie i Panowie, o to nasze Aniołki. pomarańczowo
Kubuś Puchatek – któż go nie zna? Bajkowa postać znana z dziecinnych lat, kiedy to tata albo mama czytali nam jego przygody do snu. Wtedy jeszcze nie rozumieliśmy tego co chciał nam przekazać. Kochaliśmy jego przygody i analizowaliśmy je swoim niewinnym dziecinnym rozumem. Teraz po latach wracając do jego przygód na nowo odkrywam to co chciał mi powiedzieć. Tym właśnie się dziś z Wami podzielę. Będzie szaro i pomarańczowo a czasem różowo. Zapraszam do Stumilowego Lasu…







Studiuję muzykę z kredkami. Niepoprawna optymistka, idealista i radosna panna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.

