Wystarczy tak niewiele. Wczoraj dostałam od taty lizaczka serduszko. Przypomniały mi się czasy dzieciństwa, kiedy spacer bez tego lizaka nie był spacerem. Od małego lubiłam słodycze i nie wyrosłam z tego, więc widok takiej słodkości od razu mnie rozweselił. I bez tego wiem, że mnie kocha. Takie małe serduszko, a może natchnąć. Pomarańczowo
10 marca 2010




Studiuję muzykę z kredkami. Niepoprawna optymistka, idealista i radosna panna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.

