Kolejny spacer odbył się pod patronatem wieżyczek, różnych i przeróżnych na różnych budynkach i różnych częściach miasta. Liście przyozdabiają ulice w piękne jesienne dywany, a czasem jak się ma dobre oko można wypatrzeć żołędzia dębowego w trawie. Jesień jest wszędzie w moim Kochanym mieście, w którym czas płynie wolniej niż gdziekolwiek indziej. A zresztą…zobaczcie sami. zielono
Jest już coraz zimniej, a zdjęć coraz więcej przybywa-taka zależność może przytrafić się tylko mi – młodemu zapalonemu amatorowi fotografii. Nie zapominam o jesieni w swych „fotografiach”, jest cudna więc trzeba ją uwiecznić. Przechodzimy często obok niej nie zauważając jej piękna.
Z kościoła św. Jacka kilka kroków dalej można dojść do Herbaciarni w Spichlerzu Richtera. Nie mogłam Was tam nie zaprosić. Na razie tylko do przedsionka, wybaczcie mi tę niegościnność, lecz przyjdzie czas, że wejdziemy do środka. Nie mogę tak od razu wszystkiego pokazać, sami rozumiecie. Powoli, powoli, powoli…najpierw poznajmy zapach i aromat wydobywający się ze słoiczków pełnych herbaty, a dopiero później skosztujemy ją w środku siedząc przy jednym ze stolików. To będzie uczta i lekcja równocześnie jakiej nie zapomnicie.
Jeśli podoba Ci się wpis lub nie, możesz zostawić po sobie ślad wpisując krótki komentarz - cassia
Październik 31st, 2009
Cassia 
Posted in
Tags: 

Szczęśliwa żona. Niepoprawna optymistka, idealistka i radosna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.

Na takie spacery mogłabyś mnie non stop zabierać : o
A zapraszam, zapraszam. A na którym zdjęciu najdłużej się zatrzymałeś?
Mniam, śwetne fotki
Aż nabrałem ochotę na spacer z aparatem. Niestety, zgubiłem ładowarkę
hej,odczytałam Twoją wiadomość na nk. powiem Ci,że podoba mi się tu;)
u nas w Lubinie w sumie nie ma nic nadzwyczajnego. zbytnio nie mam czym się pochwalić,może kiedyś wpadniesz do rodzinki ,to sama zwiedzisz Lubin.
zdjęcie ,które najbardziej mi się podobało to tam,gdzie niebo nie uroniło ani jednej łzy.
pozdrawiam serdecznie. Agnieszka Krysztoforska
Chcemy wiecej
Chciałam wyjść dzisiaj, ale deszcz i wiatr mnie skutecznie zniechęcił. Obiecuję, że niedługo dodam to co powstało niedawno, a z niewyjaśnionego powodu na blogu jeszcze się nie znalazło. Jutro? Pojutrze?