Słońce zachęciło mnie by wyjść z domu, tak więc wybrałam się na mały spacer po Słupsku. Byłam w takich miejscach gdzie nigdy wcześniej mnie nie było. Jak to możliwe, w takim małym mieście? Możliwe. Udało mi się wiele dostrzec, przyłapać, zobaczyć i usłyszeć. Kolejna wyprawa będzie w drugą część miasta, a dziś.. te okolice które wydawało mi się, że bardziej znam zielono
Dziś więcej zdjęć niż tekstu. Przyznacie, że czasem od literek trzeba odpocząć… Dziś odpoczywamy. Chcę Wam pokazać Słupsk od tej innej strony, od takiej jakiej ja nie znałam. Zabytki przecież wszędzie można obejrzeć.
308 dni
Jeśli podoba Ci się wpis lub nie, możesz zostawić po sobie ślad wpisując krótki komentarz - cassia
Październik 28th, 2009
Cassia 
Posted in
Tags: 

Szczęśliwa żona. Niepoprawna optymistka, idealistka i radosna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.

Słupia, ta fotka mi zalazła w pamięć. Tak, odpoczniemy od literek.
Widzę, że trwa odliczanie. Do czego?
@Ventras A dlaczego zalazła w pamięć?
@Bloma Jakie odliczanie ;p
No jak to, 308 dni ;D
uuu… toś Ty kawał miasta obeszła
taki kawałeczek
Taka sesja jest fajna, bo poznaje się miasto, które się praktycznie zna, od zupełnie innej strony. Mam też serię zdjęć dworcowych, a raczej torowych, ale z Ustki. Klimatyczne:)
Jeszcze nie potrafiłam robić zdjęć, teraz już nieco więcej wiem. Grunt że umiałam utrzymać aparat. Ciekawe jaka sesja będzie za rok.