Prawie rok po ślubie

Warszawa. Jeszcze rok temu byliśmy pochłonięci przygotowaniami do ślubu. Jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy, w którym mieście zamieszamy. Tak naprawdę to z dnia na dzień dowiedzieliśmy się o przeprowadzce do stolicy. Byłam bardzo przywiązana do mojego małego miasteczka; znajome miejsca, ludzie, morze oddalone tylko o 20km. Czyste powietrze, inna mentalność, można powiedzieć nawet inny świat.

 


a DZIŚ? Nie wyobrażam sobie życia bez męża, czyli także bez Warszawy. Minęły zaledwie 363 dni, co będzie co kolejne 363 ? Nie wiem, nie chce wiedzieć. To co dzieje się dziś, i teraz jest NAJWAŻNIEJSZE!

Często wspominam czasy, w którym nie musiałam o decydować w sprawach ważnych i tych mniej ważnych. Patrząc z perspektywy stwierdzam, że nie chciałabym do nich wrócić. Beztroskiego życia zbyt wiele źle robi w przyszłości. Sądzę, że decyzja o ślubie zapadła w odpowiednim momencie. Nie za wcześnie, a i nie zbyt późno.

MĄŻ. Najważniejsza osoba w moim życiu. Kiedy się poznaliśmy WSZYSTKO (dosłownie WSZYSTKO) zaczęło się zmieniać, zaczęło zjeżdżać zupełnie na inny tor, nie powiem że przestawienie zwrotnic było planowane. Wszyscy i wszystko nagle zaczęło tętnić życiem, choć czasem czarne/ciemne chmurzyska pojawiały się nad nami. Wtedy byliśmy już razem i łatwiej, zdecydowanie łatwiej było nam je odgonić.

Za dwa dni minie dokładnie rok od dnia naszego ślubu –  nasuwa się pytanie. Czy decyzja o małżeństwie była dobrą, słuszną, prawidłową.. Nie dowiemy się dziś, czy jutro, nawet za miesiąc nie znajdziemy odpowiedzi.. Przecież znamy się dopiero 2 lata


Spodobał Ci się wpis? Polecam również:

You can leave a response, or trackback from your own site.

3 Responses to “Prawie rok po ślubie”

  1. Ola pisze:

    malzenstwo to sztuka kompromisu :) wytrwalosci Kasiu, oby kazdy dzien przepelniony byl miloscia i wzajemnym szacunkiem, pozdrawiam!

  2. matipl pisze:

    Dzisiaj Warszawa, a może za rok powrót nad morze? Kto to może wiedzieć :)
    My nie możemy się doczekać powrotu, chociaż Stolica ma swoje plusy.

    PS: Wszystkiego najlepszego z okazji 1. rocznicy.

  3. Kasia pisze:

    Gratulacje! Jak już wspomniała Ola małżeństwo to rzeczywiście sztuka kompromisu i na początku duża szkoła cierpliwości. Życzę Ci wielu takich okazji.

Leave a Reply