Marzenia się spełniają, wierzyłam w to od dziecka i nadal nie przestaję. Spełniły się, niejednokrotnie, czasem musiało dużo upłynąć bym spostrzegła, że „udało się”! Od marzeń wszystko się zaczyna. Ich spełnienie nie jest takie trudne, wystarczy mocno wierzyć i troszeczkę im pomóc. Dziś będzie troszkę o marzeniach spełnionych oraz tych drzemiących, czekających na swą kolej. zielono i pomarańczowo
Niektóre są małe a inne większe, każdy je ma i wierzy, że się spełnią. Każdemu wolno marzyć, więc i mnie małej dziewczynce zapragnęło się zamarzyć. Moje marzenia często obijały się o podróże. Chciałam zwiedzić „kawałek świata”. Jako małe dziecko jeździłam wiele z tatą, to tu, to tam. Każde wakacje były „w podróży” i to podróżowanie już mi zostało. Kiedy byłam troszkę starsza zaczęłam wyjeżdżać sama. Na początku były to rekolekcje – wielki plecak i w drogę. Najpierw w okolicy, później w góry (z Diecezją Warszawsko-Praską) dalej do Wrocławia (z Diecezją Gliwicką). Po drodze jakieś wyjazdy do Włoch i Węgier, a ostatnio w polskie Tatery.
Jednak Machu Picchu cały czas krąży gdzieś po głowie.
Przyznam, że obserwując pewien tag na blipie można się natknąć na ciekawe konkursy. Obserwuję go mimo lawiny napływających blipnięć na mój kokpit oraz komunikator. Trochę ponarzekać trzeba. Niedawno natknęłam się na konkurs na blogu ^mrcichy.ego ( Historie alternatywne)
Kilka pytań dotyczących firmy eSky.pl oraz jedno gdzie można było się wykazać pomysłowością, kreatywnością i wszystkim co dobre. Postanowiłam wziąć udział, gdyż myślę, że udział w konkursach nie zaszkodzi, a może jeszcze pomóc. Myślę, że macie podobne zdanie do mojego. Przyznaję się, że opis konkursu przeczytałam pobieżnie, i zamiast wejść na stronę eSky.pl to szukałam odpowiedzi u Wujka Google. Znalazłam przy okazji wiele cennych informacji, które w konkursie nie były mi potrzebne. No nic, naprawiłam błąd i poszukałam tam gdzie trzeba. Nie chciałam by moje odpowiedzi na pyatnia były takie „standardowe”, czyli wklepane przez klawiaturę. Wzięłam zatem do ręki długopis i przepisałam je na kartkę, później zeskanowałam, i tak wysłałam swoje zgłoszenie do konkursu.
Oto trzecie pytanie konkursowe:
Zadanie kreatywne: ponieważ wiecie, że latanie to moja pasja, moje marzenia (spójrzcie na tagi tego wpisu), więc ostatnie pytanie brzmi – jakie marzenie zrealizujesz, jeśli wygrasz w tym konkursie? Dokąd chcesz polecieć i dlaczego? Opisz to w DWÓCH zdaniach.
Ostatnie pytanie było najgorsze, gdyż to ono miało zadecydować o wygranej bądź nie. Miałam z nim troszkę problemu, gdyż było zaznaczone, że mam się zmieścić w DWÓCH zdaniach. Pomyślałam po cichu: Jak ja mam się zmieścić w dwóch zdaniach? To był nie lada wyczyn, ale od czego mamy przecinki?
Tak wyglądało zgłoszenie konkursowe, moje #pokapismo można by rzec
Ogłoszenie wyników nastąpiło 14 listopada, . To była dobra wiadomość tuż przed pójściem spać, ku mojemu zaskoczeniu udało nam się wygrać. Nam gdyż, Machu Picchu to 69 miejsce wśród 80 miejsc podróży dookoła świata Ziemowita. Tekst, który napisałam uważałam za beznadziejny, potrzebował małej korekty (przecinka, słowa, serca). Mam wielką nadzieję, że to marzenie kiedyś się spełni, a wygrana w konkursie, może się temu przysłużyć. Z tego miejsca dziękuję Ci Bartku.
A tu dołączam także wyniki konkursu
Udział w konkursach może pomóc w spełnianiu marzeń, więc do dzieła! Nie zrażam się ogromną ilością blipnięć przychodzących z tego tagu na #aqq. Dalej bd obserwować #konkurs.
A dziś lub jutro wyniki konkursu #pokarysunek.
Organizując konkursy także chcemy spełniać Wasze marzenia. Powodzenia w następnych konkursach ;)
Zapraszamy radośnie do udziału w nich
Jeśli podoba Ci się wpis lub nie, możesz zostawić po sobie ślad wpisując krótki komentarz - cassia
Listopad 24th, 2009
Cassia 


Posted in
Tags: 

Szczęśliwa żona. Niepoprawna optymistka, idealistka i radosna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.

Ja już nie mogę się doczekać wyników z #pokarysunek bo w #pokapismo tylko jedna osoba doceniła moje bazgroły
W #pokarysunek jednak nie zdecydowałem się wziąć udziału, cóż po prostu rysowanie to nie jest to co wychodzi mi najlepiej. Ale ciekaw jestem która praca wygra – mnie trudno się było zdecydować, ale w końcu wybrałem jedną z nich i trzymam za nią kciuki.
Ślicznie to napisałaś z tym Machu Picchu i bardzo pomysłowo, przywiązanie Księżyca do słupa to wyczyny więc możesz liczyć na moją pomoc, złapiemy sprawcę Twojego mówienia przez sen i sobie z nim porozmawiamy na poważnie:-) Tylko pamiętaj, zanim dotrzemy do 69 miejsca mamy przed sobą jeszcze 68 pięknych i niezwykłych miejsc, później Antarktyda i ostatnia Afryka.
A ja wzięłam udział w #pokarysunek, mimo że nie umiem rysować
(od razu wiadomo, która praca moja
).
cassia, gratuluję wygranej u mrcichego