Koncert utworów Joachima Schwarza

Koncert utworów Joachima Schwarza

Uff już po koncercie. Pamiętacie jak w kwietniu mówiłam o nagrywaniu płyty? Niedawno wykonawcy dostali wersję limitowaną tejże płyty, nareszcie mogę posłuchać tego do czego przygotowywaliśmy się przez wiele godzin, dni.. Na razie mogę tylko Wam uszczknąć maleńką dawkę, co prawda tylko nutek, ale to już coś. zielono

W kwietniu tego roku miałam okazję uczestniczenia w nagraniu płyty z utworami Joachima Schwarza w opracowaniu dr Beaty Wróblewskiej – naszej Przewspaniałej Dyrygent. Joachim Schwarz – niemiecki diakon, kantor, kompozytor ,urodził się w Stolp (Słupsk) w 1930 roku. Jego  pieśni są do dziś wykonywane podczas nabożeństw w Kościele ewangelickim. Jest autorem kanonu „Ausgang und Eingang” – znajduje się on w prawie wszystkich chrześcijańskich śpiewnikach. Dzięki Niemu, jego pomocy z Niemiec rekonstrukcja zabytkowych organów w kościele zamkowym św. Jacka doszła do skutku. To właśnie w tym kościele zostały nagrane Wariacje organowe, pozostałe zaś utwory (19.) w Kościele Ewangelicko Augsburskim pw. Św. Krzyża.

Dr Beata Wróblewska opracowała utwory na mezzosopran, organy orkiestrę oraz chór. Można  by wiele mówić o tym co dzięki Niej powstało -  trzeba tego wysłuchać. A wczoraj tj 13. grudnia była taka okazja, gdyż tego dnia w Słupsku odbyły się dwa koncerty z udziałem polskich połączonych  chórów  oraz chóru z Niemiec, który przyjechał właśnie na tę okoliczność. Nagrywają oni część niemiecką do albumu.W rezultacie  zostanie wydany dwupłytowy  album.

Płyta „Aby wszyscy byli jedno” – „Damit sie alle eines seien”  jest elementem większego projektu służącemu idei pojednania i współpracy między państwami (Polska, Niemcy). Projekt ten nosi nazwę „Muzyka językiem łączącym wszystkie narody, jeśli służy pokojowi”.

Na koncertach moim miejscem było na złączeniu chórów. Przyznaję ze w tym miejscu naprawdę było czuć, że muzyka łączy wszystkie narody. Zerkałam czasem do nutek mojej sopranki obok i czasem z nią śpiewałam, to co dojrzałam oczywiście. Niestety ona nie mogła zrobić tego samego, gdyż nasze „ś”, „ć”, „ź”, „ń” pewno ja przeraziły. Martwiło mnie tylko to, że te dziewczynki były tak lekko ubrane, a w dniu koncertu spadł pierwszy śnieg.


A teraz jak było na próbie?

Niemiecki chór cichutki, powiedzmy sobie „Zero rozmów” co u nas jest na razie niemożliwe. My zawsze mamy coś do powiedzenia i żadne „ćććssssiii” czy inne takie nie pomagały i nie będą pomagać (pewno), ale za to jak śpiewamy. To rekompensuje nasze głośne zachowanie na próbach.

To niewiele ale zawsze coś, kilka zdjęć z Kościoła Św. Krzyża – widać nasze zaangażowanie prawda?  Oczywiście nasze są trzy pierwsze zdjęcia. Nie mogę powiedzieć czy to zdjęcia z próby czy już z koncertu. Jednak kiedy na nie patrzę to czuję wnętrze tego kościoła. Pamiętam kiedy zamienił się on w studio nagrań. Och  i ach, dosyć wspomnień. Serdecznie zapraszam na stronę Kościoła Ewangelicko – Augburskiego gdzie można w skrócie poczytać o całym projekcie oraz zobaczyć Joachima Schwarza.

Dzień koncertu był bardzo napięty, nasz plan:

  • 8.00 rozśpiewanie w Instytucie
  • 9.15 próba z Chor der Lauenburgischen Gelehrtenschule z Ratzeburga
  • 9.45 Koncert w Kościele Lusterańskim
  • 10.30 – 12.15 chwila przerwy w Herbaciarni (Spichlerz Richtera)
  • 12.30 Msza w Kościele św. Jacka
  • 13.10  Koncert w kościele św Jacka

O 14 koncerty się zakończyły, spadł pierwszy śnieg więc samotna droga do domu nie należała do najprzyjemniejszych. 10 minut i w domu – całe szczęście, że kościół zamkowy jest tak niedaleko domu. Od kwietnia czekało się na wspólny koncert, lecz to zimno sprawiło, że marzyło się o domowym cieple. A następny ? Mam nadzieję, że już w Niemczech, chyba nas zaproszą? By spróbowali nie..

„Za chwilkę” dołączę więcej  zdjęć ale dajcie mi troszkę czasu. Na pewno będą one Nuvifonowe, gdyż to z nim jestem na co dzień. Sprawdza się w sytuacjach kiedy pod ręką nie ma kartki i ołówka, a w telefonie znajduje się notatnik. Rysik w dłoń i notujemy ( a czasem rysujemy)

Zobaczcie co u moich panów słychać. U mnie dziś bardzo muzycznie, jak widać kiedy chórzysta zmęczony, to nawet telefonu w ręku nie potrafi utrzymać. A trzeba było zjeść śniadanie.. A może to stres? Nie….

Jeśli podoba Ci się wpis lub nie, możesz zostawić po sobie ślad wpisując krótki komentarz - cassia


Spodobał Ci się wpis? Polecam również:

7 komentarze(y)

  1. Jestem z Ciebie BARDZO DUMNY Kochanie i wspieram Cię całym Sercem!

  2. A w styczniu koncert kolęd, na który wszystkich zapraszam

  3. No świetnie, oby tak dalej!

  4. Napisze w stylu Ziemka, ale bez kochanie :)
    Jestem z Ciebie Dumny Kasiu ^^
    a fotki, taaaak. Czuc to cos :)

  5. starałam się pokazać muzykę, na zdjęciach widac to zmęczenie.. Sądzę, że dorzucę ich jeszcze trochę, może nutków więcej i z koncertu „coś”.

  6. Cassiu! dobrze, że jesteś!

  7. Dzięki Pani jestem ;) Dziękuję za dzisiejszą próbę

Skomentuj wpis

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>