Dają czadu

PIC027

Ponad rok minął już od naszej pierwszej próby. Początki były trudne, jak to bywają początki, lecz z tygodnia na tydzień przybywało radości i chęci z współtworzenia. Często zmieniał nam się skład, raz było Nas prawie 20. a następnym razem tylko 8. Od czego to zależało? Do dziś nie wiem. W tym roku wiem na czym stoję. Przychodzą osoby, które chcą śpiewać. O to chodziło. Panie i Panowie, o to nasze Aniołki. pomarańczowo

Agnieszka, Zuzia, Kamilka, Maja i Ola, Julka to dzisiejszy skład naszych Aniołków. Kiedyś myślałam, że „im więcej tym lepiej” lecz przez ten rok przekonałam się, że  jednak nie. Gosia – nasza wspaniała gitarzystka – także uważa, że wielka zmiana nastąpiła w ciągu tego roku. Oczywiście wariować nie przestały, i przytulać się także nie (i całe szczęście), ale wiedzą, po co przychodzą i dla kogo.

PIC026

a Jula jak zwykle

Agnieszka – cicha woda, spokojna, delikatna. Dopiero od kilku tygodni wiem, że mogę na Niej polegać jeśli chodzi o solo. Ma piękny czyściutki głosik, jeszcze troszkę boi się, ale ta choroba już prawie uciekła

Zuzia – jest z nami od dwóch miesięcy, śpiewa czysto lecz przechodzi tę samą chorobę co Agnieszka. Myślę, że niedługo strach odejdzie gdzieś daleko

Kamilka – drugi tydzień śpiewa z nami, szybko się uczy, pięknie śpiewa, pora na solo

Maja – najmłodszy a zarazem najsłodszy Aniołek. Panienka chodzi już do pierwszej klasy, a z nami śpiewa od zerówki. Rozrabia a później się uśmiecha. Słodka

Ola – nasza solistka, jest najstarszym Aniołkiem w grupie (V klasa  SP). Ma za sobą występ w „Od przedszkola do Opola” i pewno wiele innych konkursów o których jeszcze nie wiem. Równie zwariowana jak Maja (w końcu to rodzinne). Narozrabia, poprzeszkadza i  się uśmiecha

Jula – artystka, rozrabiaka a zarazem dziecko o anielskim głosiku, wiele razy występowała solo, bo odważna i pewna siebie. W niedzielę prawie zawsze przychodzi w spódnicy

Basia – przyjaciółka Julki i Agi, we trzy czasem dadzą popalić. Już rok jak przychodzi na próby, śpiewa pięknie jak wszystkie Aniołki, dziś niestety jej  nie było

Gosia – nigdy nie wiem kiedy przyjdzie, śpiewa dobrze, lecz jeszcze się boi. Ciekawe czy będzie za tydzień

PIC028

z ciocią Gosią

Mamy 2 gitary (Gosia i Krzyś), bębny (Magda i Julka czasem) i tamburyn wykorzystywany tylko podczas prób do rozpraszania i przeszkadzania. Na mszy często pomaga nam Łukasz – organista. Wystarczy powiedzieć – „od d” lub „od e” i już wiadomo o co chodzi. Mam nadzieję, że nasze instrumentarium się powiększy, wszystko jest możliwe, wiem to na pewno.

Zima się zbliża, więc w pomieszczeniach sucho, a dzieciom chce się pić, więc proszą ciocie Gosię, o „pokolorowaną wodę” (to trzeba wypić, zobaczyć, nie da się opisać). Słodyczy nam nie brak, no dobrze czasami nam brak, ale wtedy jesteśmy tak zajęci próbą, że nie zauważamy braku „ciach”.

PIC025

pijemy "pokolorowaną wodę"

Nasz repertuar jest już taki duży, że czasem mam ochotę, wybrać coś z niego i nic nowego nie uczyć, ale to tylko pokusa, która szybko ucieka. Wtedy biorę do ręki czystą kartkę, ołówek i myślę „co jutro nowego nauczyć aniołki”. Piątkowy wieczór jest przeznaczony na „wymyślanie nowości”. Jak miałbym  powiedzieć Julce, że „nic nowego” nie zaśpiewamy skoro od progu Jula pyta  „co dziś nowego?”. Jeden nowy utwór to standard, dwa czasami, trzy? Nauczymy się i trzech, ale to za jakiś czas.


Sobota 10.oo Niedziela 9.00 (dopuszczam spóźnienie) o 10.30 Msza i do domu. To już minął rok, nim się obejrzymy nasze Aniołki założą swoje zespoły, a później bd znanymi wokalistkami. Zapraszam serdecznie by posłuchać nasze dzieci. Mają talent, chęć i mam nadzieję, że nie wyobrażają sobie weekendu bez prób scholi.

Jutro na mszy zapodamy kolejny „hicior” – Uwielbiam imię Twoje Panie

Stwierdzam, że nie mogę robić pięciu rzeczy jednocześnie

śpiewam do ludzi, zachęcam dzieci i rodziców by śpiewać,  dyryguje, łapię kontakt z instrumentami, chodzę do zakrystii by zapalić światło kiedy ludzie się zbierają, łapię Łukasza by powiedzieć „od d” i alleluja z przygrywką, podczas mszy jeszcze pytam się ile jest czytań (przeważnie jedno, ale wolę się zapytać)

Powiedzcie mi, jak ja mam jeszcze robić im zdjęcia lub nagrywać? Chyba czwartą ręką. Pomocy.

A za tydzień?

Przyjdzie nowa osoba, a może więcej ?

Jeśli podoba Ci się wpis lub nie, możesz  zostawić po sobie
ślad wpisując krótki komentarz - cassia


Spodobał Ci się wpis? Polecam również:

You can leave a response, or trackback from your own site.

15 Responses to “Dają czadu”

  1. Ziemowit pisze:

    Byłem na mszy i słuchałem Aniołków i Kasi, powiem tak: trzeba przyjść i posłuchać, dają czadu, oj dają…!

  2. Cassia pisze:

    To dlaczego Cię jutro nie będzie?

  3. Ziemowit pisze:

    Będę bo zawsze jestem, choć nie w każdą niedzielę osobiście, ale na pewno zawsze jestem Sercem obok Ciebie.

  4. Integralny pisze:

    Słodkie dzieciaki :) Pozdr.

  5. Ventras pisze:

    Ziemek, prosze Cie, nie zalamuj mnie. Ja nie mam jak tam pojsc: (
    Aniolki wspieram calym sercem, jak i Ciebie Kasiu : )
    A ta gitarzystka przypomina mi moja kolezanke, od tygodnia ucze sie grac :) samouk
    pozdrawaim, rok minal zapewne szybko :)

  6. Ziemowit pisze:

    Nie chciałem abyś tak to odebrał :-) a ta twoja nauczycielka to może jakiś super sobowtór gitarzystki od Aniołków, więc zacznij się uczyć repertuaru, to jak wpadniesz na występ to będzie jak znalazł zadebiutujesz u Kasi.

  7. Cassia pisze:

    @ventras A zapraszam, zapraszam. Mamy „dwie gitary” ale może być i trzecia. Mamy jeszcze Magdę, która gra na bongosach ;) Jest najmłodsza wśród „tych starszych”. Naprawdę, chciałabym by Ktoś przyszedł i zrobił kilka zdjęć dzieciom, ale Kto? Dobrze byłoby także nagrać kilka utworków, by zostało na pamiątkę. Uda się na pewno. Pomocy !

  8. Gośka pisze:

    Aniołki dają naprawdę czadu, aż strach pomyśleć co będzie w przyszłym roku. A słuchanie ich, praca z nimi i z Kasią to czysta przyjemność :)

  9. Cassia pisze:

    pora na mini koncert c’nie?

  10. Medialny pisze:

    Trasa koncertowa jakaś będzie? :)

  11. Cassia pisze:

    Kto wie, kto wie. Wszystko jest do spełnienia, na razie marzymy o tym. Powiększymy repertuar, zmienimy sprzęt, to pomyślimy o trasie

  12. Beata pisze:

    Znam te cudne aniołki, naprawdę są wspaniałe. Musze wpaść kiedys i posłuchać. Pozdrawiam Cie Kasieńko słonecznie:)

  13. Cassia pisze:

    Zapraszamy Beatko! Kolejny występ za tydzień o 10.30, ale od 10.00 już śpiewamy ;) ) Są wspaniałe, zwariowane ale kochane. A jakie zdolne

  14. Radi pisze:

    Super dzieciaki. Pozdrawiam

Leave a Reply