Co złości mnie w Nufifonie M20?
We wpisach starałam się pisać o nim dobrze, jednak Nuvifone m20 ma parę wad, które mnie denerwują. Podczas normalnego użytkowania utrudniają pracę na nim. Mówię o tych funkcjach, przy których każdy telefon powinien śmigać. Pogląd jest różny, dla mnie może być to wada, a dla Was zaleta. Zobaczymy. Ale dziś nie tylko o jego wadach. zielono
Każdy telefon powinien być praktyczny mimo tego jaki jest i co w sobie posiada. Nuvifone M20 jest telefonem z nawigacją, więc można by pomyśleć, ze tylko do tego powinien służyć. Nic bardziej mylnego, a co z podstawowymi? Zgodzę się, ze jest to urządzenie wielofunkcyjne, lecz podstawowe funkcje powinny działać najlepiej.
Martwi mnie to, że kiedy telefon zaczyna „dzwonić” i nagle ktoś się rozłącza to Nuvifone nadal „dzwoni”, lecz nic nie można zrobić. Nic czyli nie można tego odebrać. Spryciarz, chce ludzi zmylić, że jeszcze ktoś dzwoni. Nie ukrywam, że to mnie bardzo denerwuje. Rozmowy są jedną z podstawowych funkcji, rzekłabym, że najważniejszą. Przecież do czego telefon służy
Do rozmów. Nuvifone coś o tym wie.
Skrzynka odbiorcza rozdziela wszystkich w osobne katalogi, więc każdy ma swój. Z jednej strony jest to dobre rozwiązanie, ale gdyby popatrzeć na archiwum rozmów, gdzie chciałoby się np znaleźć wiadomość z (wybranego dnia), to trzeba po kolei szukać w tym katalogu. Otwierając wiadomość np. omyłkowo,; wszystko wraca do ostatnio odebranej. Czyli szukamy od nowa.
Problem pojawia się z reklamami, oraz wiadomościami wysyłanymi z bramek sms. Każda wiadomość wędruje do nowego katalogu, chociaż często pochodzą od jednego rozmówcy. Rozdziela wiadomość tak jak w standardowych telefonach, jednak kiedy używa się dłużej skrzynki odbiorczej w Windows Mobile, to staje się to denerwujące. A jeśli trzeba coś szybko przeczytać, to zamykanie i otwieranie wiadomości troszkę czasu zżera.
Dobrze, że telefon czasem podpowiada. Kiedy wiadomość się ładuje (lecz jeszcze nie jest widoczna) Nuvifone M20 pyka. Co to znaczy, że „pyka”? Wydaje mi się że jest to informujące pyknięcie. Jest cicho, lecz ja to słyszę wyraźnie.
„Aparat fotograficzny” w telefonie zazwyczaj służy do „szybkiego pstrykania”. Czasem coś ważnego dzieje się na mieście i mając pod ręką telefon można by szybko coś pstryknąć. Można wtedy, gdy aparat nie ma długiego czasu naświetlania, a robi zdjęcia w tej chwili, w której naciska się przycisk. Niestety nasz Nuvifone M20 potrzebuje troszkę więcej czasu.
Bardzo mnie cieszy że telefon może się zamienić w notatnik. Czasem lista zakupów może wylądować właśnie u niego. Podczas przygotowań do świąt Bożego Narodzenia zapisywałam „conieco” w nim. Nie lubię kartek, gdyż je często gubię, a jeśli nie wezmę, to czegoś zapomnę. Telefon mam zawsze przy sobie. Zawsze i wszędzie.
Muszę się przyznać, że ten Asus ma u mnie dobrze, szczególnie w nocy. Jestem zmarzluchem, chociaż w domu jest zawsze ciepło. W nocy marznę, więc by Jemu nie było zimno śpi na poduszce razem ze mną. Pod kołdrą zawsze cieplej niż na szafce. Moja Nokia niestety przez miesiąc śpi na szafce. Karmię ją raz na jakiś czas.. Jak się obrazi to będzie.
Kazali focić, więc troszkę „fotek” jest z przygotowań. Niektóre rozmazane, ale już wiadomo dlaczego. Kolory są dobre, lecz co nam po kolorach, jak potrzeba nam dobrego zdjęcia. Dziś świąteczne zdjęcia z racji pory tego dnia. O 19.00 mam nadzieję, że zaczniemy kolację.

