Przyznaję, że nie lubię śpiewać kolęd i jak najszybciej wprowadzam „normalne” pieśni z Aniołkami. Są jednak momenty kiedy te kolędy brzmią, a mianowicie w chórze. 30 stycznia o 16.45 w Chojnicach zapraszam na koncert. Przyjedziemy tam z chórem Cantus Pomeraniae.
szaro zielono i pomarańczowo
Przygotowań wiele nie było, bo jedna próba na tydzień. W tym trzeba było odliczyć wielką przerwę świąteczną gdzie 2 próby skutecznie odpadły a na trzecią „jakoś” nie mogłam przyjść.. Po wczorajszej jednak można było usłyszeć, że jesteśmy przygotowani. Brakowało nam co prawda jeszcze 2 tenorów, 1 basa i jednego II sopranka, bo przez zimę nie mogli dojechać do nas. Na każdej próbie mamy obserwatorów, wczoraj np obserwator był od Marty.
Będziemy mieli sporo czasu w samochodzie, by powtórzyć repertuar… Takk jasnee. Mamy nadzieję, że nasza podróż ze Słupska do Chojnic bd trwała najdłużej 3 godziny, w takim śniegu ciężko dojechać. Trzeba jeszcze odkurzyć samochód, zapalić go, nie zakopać się. Damy radę. Wyjeżdżamy o 11.30 z myślą, że przyjedziemy na obiad. Mam nadzieję, że szybko po próbie z dziećmi jeszcze zdążę do domu.. Nie mam pojęcia o której wrócimy, a rano o 9 próba z Aniołkami.
A nasz repertuar na koncert to:
- Wśród nocnej ciszy
- Gdy się Chrystus rodzi
- Przybieżeli
- Przystąpmy do szopy
- Pasterze mili
- W Betlejem przy drodze
- Jezus Malusieńki
- Jezusek czuwa
- Bóg się rodzi
- Szczerik, szczedrik
- Cicha noc
Dlaczego akurat 11 kolęd? Bo jedenaście to szczęśliwa liczba. Miało być 12 ale zrezygnowaliśmy z jednej, choć walczyłam o nią dzielnie przez całe 2 godziny. Kto wie, może na koncercie jeszcze jedną wyśpiewamy. Po koncercie kolędy odkładamy do szuflady i do zobaczenia za rok.
Nie wystarczy czytać nuty, by pięknie zaśpiewać. Najważniejszy w chórze jest dyrygent. Nasza Pani dyrygent Beatka potrafi z tymi utworami tworzyć rzeczy niemożliwe. Dlatego warto przyjść i tę malutką godzinę oddać muzyce. Zapraszam serdecznie. My przyjedziemy ze Słupska, ale można dojechać z bardziej oddalonego miejsca.Co prawda to nie my ale posłuchajcie




Studiuję muzykę z kredkami. Niepoprawna optymistka, idealista i radosna panna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.


2 lutego 2010 o godz. 9:14
Szukałem tłumaczenia „Szczerik, szczedrik” i trafiłem na Twoją stronę.
Już wiem, że to nie ostatni raz.
2 lutego 2010 o godz. 11:40
Bardzo podoba mi się ta pastorałka
2 lutego 2010 o godz. 15:42
Ja jeszcze jej nie wykonywałem, słyszałem ją kilka razy, w różnych wykonaniach, w przyszłym roku czas zrobić to po swojemu
22 lutego 2010 o godz. 22:17
nasze wykonanie Szczedrika i tak najlepsze
a w Chojnicach było miło i … mimo tylko tych paru prób wszystko się udało+doszedł na miejscu bonus w postaci Ojcze nasz