Cała i zdrowa wróciłam do mojego kochanego miasteczka. Teraz już wiem, że tutaj kiedy kogoś przypadkiem potrącę na słowo przepraszam się nie zdziwi, w Warszawie tak.. Było pogodnie więc i kilka zdjęć także udało się zrobić. Od rana do wieczora w kolejce, autobusach, metrze.. to męczące. Szaro, zielono i pomarańczowo.
Archiwum kategorii ‘podróż’
Przyznaję, że nie lubię śpiewać kolęd i jak najszybciej wprowadzam “normalne” pieśni z Aniołkami. Są jednak momenty kiedy te kolędy brzmią, a mianowicie w chórze. 30 stycznia o 16.45 w Chojnicach zapraszam na koncert. Przyjedziemy tam z chórem Cantus Pomeraniae.
szaro zielono i pomarańczowo
Nowy Rok spędzić nad morzem, ale z dala od domu. A co! rankiem 31 grudnia wyjechaliśmy do Jantaru na Mierzei Wiślanej. Mieszkam blisko morza, jednak byłam tylko w paru nadmorskich miejscowościach. Postanowiliśmy by Nowy Rok spędzić tylko razem, bez imprez, bez tłumu. Nad morzem. Byłoby wszystko dobrze, gdyby nie fakt że zapomniałam Nuvifone.a zielono i pomarańczowo
Marzenia się spełniają, wierzyłam w to od dziecka i nadal nie przestaję. Spełniły się, niejednokrotnie, czasem musiało dużo upłynąć bym spostrzegła, że “udało się”! Od marzeń wszystko się zaczyna. Ich spełnienie nie jest takie trudne, wystarczy mocno wierzyć i troszeczkę im pomóc. Dziś będzie troszkę o marzeniach spełnionych oraz tych drzemiących, czekających na swą kolej. zielono i pomarańczowo
Myśl o blogu gnębiła i straszyła mnie po nocach. Byłam dzielna i nie dopuszczałam tej myśli. Myśli zaczęły napływać zewsząd. Były wszędzie gdzie ja. Nie mogłam się uwolnić. Tylko ciche dudunienie w uchu: blog, blog, blog… Aż w końcu..







Studiuję muzykę z kredkami. Niepoprawna optymistka, idealista i radosna panna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.


