Cała i zdrowa wróciłam do mojego kochanego miasteczka. Teraz już wiem, że tutaj kiedy kogoś przypadkiem potrącę na słowo przepraszam się nie zdziwi, w Warszawie tak.. Było pogodnie więc i kilka zdjęć także udało się zrobić. Od rana do wieczora w kolejce, autobusach, metrze.. to męczące. Szaro, zielono i pomarańczowo.
Archiwum kategorii ‘Gastrofaza’
9 marca 2010
We wczorajszy piątkowy wieczór naszła mnie ochota na dorsza, takiego z kutra, którego jedliśmy chyba 3 tygodnie temu. W lodówce śledzie, więc na dorsza mogłam sobie tylko popatrzeć. Jeśli chcecie to też popatrzcie. Dorsz ustecki, przepyszny, biały, mięciutki, tylko ciut za słony… ale to było specjalnie. Bym następnego dnia wypiła więcej niż 250 ml zielono
27 lutego 2010
Niespodziewany dzień. Jak zwykle niezaplanowany a jaki radosny. Bardzo chciałam pomóc człowiekowi, który idzie boso wybrzeżem Bałtyku. W Wicku Morskim natknął się na ćwiczenia wojskowe i niestety musiał ominąć to miejsce. Akurat dziś… ? Ten 13-ty dzień Jego wędrówki jednak dobrze się zakończył.
zielono i pomarańczowo
zapraszam do strony Ziemka by zobaczyć zdjęcia
27 sierpnia 2009





Studiuję muzykę z kredkami. Niepoprawna optymistka, idealista i radosna panna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.

