Blog – wpis nr 3
Myśl o blogu gnębiła i straszyła mnie po nocach. Byłam dzielna i nie dopuszczałam tej myśli. Myśli zaczęły napływać zewsząd. Były wszędzie gdzie ja. Nie mogłam się uwolnić. Tylko ciche dudunienie w uchu: blog, blog, blog… Aż w końcu..
Żartowałam.
Każdy ma swoje miejsce w internecie – i ja zapragnęłam. Dzięki wielkiej pomocy blog zaczyna raczkować. Pewno trzy tysiące razy zmieni swój charakter, ale to normalne dla mnie. Niezdecydowana, energiczna
Jeśli pojawi się tu trochę psychologii – nie przejmować się, być powinna.
Jeśli pojawi się tu więcej niż trochę muzyki – wybaczcie studiuję muzykę.
Jeśli będę pisać o zielonej herbacie – tylko taką piję wybaczcie .
Jeśli będę marudzić zbyt dużo – przywołajcie mnie do porządku.
Jeśli będzie przerwa w pisaniu – proszę mnie szturchnąć.
Jeśli potrzebujecie rady – postaram się pomóc.
Jeśli …
Pora zacząć i określić się. Od ogółu do szczegółu. Na razie wszystkiego po trochu.
Później więcej muzyki. Media też się znajdą.
zielono, właśnie zrobiło się szaro…
Jeśli podoba Ci się wpis lub nie, możesz zostawić po sobie ślad wpisując krótki komentarz - cassia
Spodobał Ci się wpis? Polecam również:
6 komentarze(y)


Pierwszy!
Witaj w klubie blogujących
Dopiero raczkuję..
ooooo, będę zaglądać!
Niech blog rośnie w siłę ! :]
btw. zawstydziłem się…
Po wszystkich Twoich wpisach, króre do tej pory opublikowałaś…muszę stwierdzić, że masz fajne spojrzenie na świat…całkiem przypadkiem wpadłem na Twój blog…ale nie żałuję tych chwil spędzonych na lekturze Twoich przemyśleń:) Proszę pisz dalej…
dziękuję za tak miłe słowa