Wystarczy tak niewiele. Wczoraj dostałam od taty lizaczka serduszko. Przypomniały mi się czasy dzieciństwa, kiedy spacer bez tego lizaka nie był spacerem. Od małego lubiłam słodycze i nie wyrosłam z tego, więc widok takiej słodkości od razu mnie rozweselił. I bez tego wiem, że mnie kocha. Takie małe serduszko, a może natchnąć. Pomarańczowo
Cała i zdrowa wróciłam do mojego kochanego miasteczka. Teraz już wiem, że tutaj kiedy kogoś przypadkiem potrącę na słowo przepraszam się nie zdziwi, w Warszawie tak.. Było pogodnie więc i kilka zdjęć także udało się zrobić. Od rana do wieczora w kolejce, autobusach, metrze.. to męczące. Szaro, zielono i pomarańczowo.
Niedawno we wpisach wspominałam o wspólnym mieszkaniu oraz o rodzinie. W odpowiedzi znalazłam się na blogu u Marcina. Ni stąd ni zowąd mogłam zobaczyć swój wpis rozdarty na cytaty. Postanowiliśmy odpowiedzieć na kilka pytań od Marcina. Zapraszamy Kasia i Ziemek szaro, zielono i pomarańczowo Czytaj dalszą część wpisu »
We wczorajszy piątkowy wieczór naszła mnie ochota na dorsza, takiego z kutra, którego jedliśmy chyba 3 tygodnie temu. W lodówce śledzie, więc na dorsza mogłam sobie tylko popatrzeć. Jeśli chcecie to też popatrzcie. Dorsz ustecki, przepyszny, biały, mięciutki, tylko ciut za słony… ale to było specjalnie. Bym następnego dnia wypiła więcej niż 250 ml zielono
Zima ze Słupska powoli ucieka. Kiedy przychodziła była piękna, Mleczno-biała, zobaczcie jaka jest dziś. Termometr pokazał dziś 6 kresek powyżej zera. Zima nie lubi takich temperatur.. Kiedy bilet był już kupiony zaczęłam łapać zimę. Liczyłam na jej przepiękny biały kolor, dziś był tylko szary i czarny. Dziś będzie szaro, a zielono i pomarańczowo będzie w kolejnych wpisach
“Dawno, dawno temu, pewnego listopadowego sobotniego poranka zaczęło powstawać i rozwijać się coś, co dziś przynosi tyle radości. Narodziły się Aniołki.” Tak Gosia zaczęła swoją opowieść o Aniołkach. A na pewno dobrze wiecie kim są Nasze Aniołki. Dziś chcemy troszkę powiedzieć o tym co było i tym co będzie. szaro, zielono i pomarańczowo
Tym razem coś kobiecego, a mianowicie konkurs Timotei za pośrednictwem Blogvertising.pl, w którym czekają na Was cenne nagrody. Na pewno ciut większe niż w poprzednich konkursach, o których pisałam z serii poka (-pismo, -rysunek, -marzenie). Zatem serdecznie zapraszam, autko czeka. zielono i pomarańczowo
“Atak zimy” tak niektóre dzienniki nazywają spadający śnieg z nieba przy piętnastostopniowym mrozie. Jak wyjrzymy przez okno to szybko możemy stwierdzić, że mamy zimę. Właśnie, rok temu także była, i dwa lata i trzy lata temu. Jest zima, czemu tu się dziwić? Latem mniemam, że bd “atak lata”… szaro i pomarańczowo











Studiuję muzykę z kredkami. Niepoprawna optymistka, idealista i radosna panna. Czasem zwariowana i szalona, a jak trzeba to stanowcza. Czytając blog dowiesz się o mnie więcej.


